Data ślubu wyznaczona, sukienka wybrana, garnitur dopasowany. Czas rozpocząć przygotowania do pierwszego tańca państwa młodych.
To ten pierwszy magiczny moment gdy młodzi stają przed swoimi gośćmi jako małżeństwo. Już nie formalnie, w kościele czy urzędzie, ale bardziej na luzie, w otoczeniu rodziny i najbliższych znajomych. Jak sprawić by byłą to chwila magiczna, do zapamiętania na całe życie, ale jednocześnie nie powodowała stresu i nie spędzała snu z powiek?
Po pierwsze, ważna jest szczera rozmowa przyszłych małżonków. Muszą ustalić na czym im zależy. Jeśli chcą wspólnie wybrać się na kurs tańca i tygodniami ćwiczyć skomplikowaną choreografię i figury – wspaniale! Jeśli jednak choć jedno z nich nie czuje się z tym komfortowo, nic na siłę. Gościom miło będzie zobaczyć na parkiecie po prostu dwójkę zakochanych ludzi tańczących w parze, nie wymagają od nich figur niczym z programu „You can dance”. Wystarczy po prostu wspólnie zatańczyć kilka kroków. Potem można już zaprosić do wspólnej zabawy na parkiecie gości. Nawet taki prosty, bezpretensjonalny taniec utrwalony na zdjęciach będzie miłą pamiątką.
W tle powinna pojawić się muzyka, która podoba się młodym i którą znają. Jest to szczególnie istotne gdy stresują się przed tą wielką chwilą – niech muzyka nie zaskoczy ich nagłą zmianą tempa czy rytmu. Wybierzmy utwór prosty i znany nam dobrze, przesłuchajmy go uważnie przed ostateczną decyzją. Czasem, gdy słuchamy utworu wielokrotnie, umykają nam poszczególne wersy. A nie chcemy przecież, żeby na naszym weselu rozbrzmiały niezręczne słowa, skojarzenia albo co gorsza – wulgaryzmy! Nie stawiajmy na muzykę awangardową, najlepiej sprawdzi się pop, rock lub jazz.

Każdy taniec warto przećwiczyć, zawczasu sprawdzić jak zachowają się na parkiecie buty ślubne, czy nie są zbyt śliskie, zastanowić się jak w tańcu sprawdzi się sukienka panny młodej. Zastanówmy się też nad ograniczeniami związanymi z ustawieniem mebli na sali i wielkością parkietu.
Poprośmy gości by nie fotografowali naszego tańca swoimi telefonami i aparatami, zdajmy się na profesjonalnego fotografa. Zdjęcia i filmy zrobione przez najbliższych, wykonane w sali z kameralnym oświetleniem nie będą najlepszej jakości. Zepsują za to zdjęcia robione przez fotografa, gdy w tle pojawią się goście z telefonami.

Pierwszy taniec to nic wielkiego, nie wymagajmy od siebie i partnerów zbyt wiele. Warto omówić wcześniej szczegóły, bo skoro mamy przetańczyć wspólnie całe życie, na dobre i na złe, musimy działać wspólnie i zgodnie.






Dodaj komentarz